Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 listopada 2014

Oskar i Pani Róża - wyjątkowa lektura na wyjątkowe dni

Ostatnie dni października to dni wyjątkowe. Dla jednych z pewnością za sprawą wielce strasznego święta duchów i innych śmiesznych postaci o nazwie Halloween, który być może co roku staje się idealnym pretekstem do spotkania z przyjaciółmi i dobrej zabawy. Dla drugich to czas wyjątkowy bo związany z pewnego rodzaju stresem, choćby z zupełnie prozaiczną potrzebą zrobienia większych zakupów przed nadchodzącym świętem trwającym cały jeden dzień. Irytację w tym przypadku zazwyczaj potęguje wyobraźnia która pozwala uzmysłowić sobie ile czasu trzeba stracić stojąc w kilometrowych kolejkach. W takich sytuacjach zazwyczaj się narzeka co stwarza idealne warunki do tego aby te dni stały się wyjątkowe/o złe. Dla jeszcze innych, tych bardziej sumiennych, chcących być wiernym tradycji i do końca jej posłusznym, to czas porządków. Zatem czas fizycznej pracy nad grobami bliskich a często nad samym sobą. To wyjątkowe i trudne porządki, to wyjątkowy i trudny czas.

 
To czas wyjątkowy bo sprzyjający ckliwym i czułostkowym opowiastkom o śmierci, życiu i przemijaniu. To czas banałów o sensie istnienia, utartych sloganów o naszej ludzkiej egzystencji. To czas głębokich przemyśleń osób egzaltowanych. Czas tak zwanej zadumy i corocznej szybkiej refleksji nad życiem z czystego obowiązku.
 
To czas w którym do przesady mamy chęć rozmawiać o rzeczach ostatecznych. O wielkich sprawach, o których nie mamy pojęcia i których się boimy. Istnieje jednak książka która mogłaby pomóc nam oswoić to wielkie i straszne słowo, to
coroczne hasło 1 listopada - śmierć. To książka która ukrywa się pod kategorią: "Literatura dla dzieci i młodzieży" stanowiąc tym samym lekturę obowiązkową w polskim gimnazjum. Trudno się zatem dziwić temu, iż dorośli którym ją polecam odpowiadają zwykle: Nie, dziękuję, książek dla dzieci nie czytuję.
Z tego powodu dzisiejszy dzień jest dla mnie idealną okazją do tego aby powiedzieć o czym naprawdę opowiada nam Éric-Emmanuel Schmitt w swoim małym œuvre d'art...

Zatem od początku...

W 2011 roku miałam okazję uczestniczyć
w wieczorku autorskim Érica-Emmanuela Schmitta podczas którego
otrzymałam książkę z dedykacją.
 

Oskar i Pani Róża to książka która trafiła w moje ręce w ostatnich dniach października kilka dobrych lat temu i wtedy te dni stały się wyjątkowe. Pamiętam je doskonale, pamiętam mój nastrój. Smutna bez powodu przy wejściu do biblioteki spotkałam dobrze znaną mi osobę, która zauważyła moje ogólne przygnębienie. Wtedy otrzymałam od niej tę książkę o bardzo prostym i niepozornym tytule, a ona dodała tak samo prostym językiem:
to idealna książka na doła bez powodu. Kiedy już ją przeczytasz zdasz sobie sprawę co to znaczy prawdziwe zmartwienie.
 
Jako że był to czas kiedy jeszcze nie znałam języka francuskiego, przeczytałam ją oczywiście w języku polskim. Mogę śmiało powiedzieć że od tamtej pory  zmieniłam podejście do pewnych spraw i za każdym razem kiedy czuję się źle do tej książki wracam.

 
 
To co wyróżnia Oskara i Panią Różę na tle innych traktujących o śmierci, życiu i przemijaniu, to niewątpliwie brak patetyzmu i rozczulania się nad biednym losem człowieka. Autor przekazuje nam jasny komunikat: śmierć istnieje, my się jej boimy ale jest rzeczą naturalną i nieuniknioną. To lektura głęboko filozoficzna choć składająca się tak naprawdę z wypowiedzi i listów do Boga dziesięcioletniego chłopca, który o życiu nie wie zbyt wiele. Można natomiast powiedzieć że pomimo tak młodego wieku doświadczył więcej bólu niż niejeden dorosły człowiek. Nam czytelnikom nie jawi się jednak jako osoba dojrzała. O śmierci i chorobie mówi z naiwnością dziesięcioletniego chłopca i  jak każde dziecko zadaje trudne pytania, zupełnie bez ogródek, bez żadnego tabu. Odpowiedzi otrzymuje zawsze od Pani Róży która jako jedyna nie boi się rozmawiać z nim o rzeczach ostatecznych i która próbuje oswajać go z nadchodzącą śmiercią- oboje doskonale zdają sobie sprawę z tego że dni Oskara są policzone..

 
Pierwsze dni listopada to dni w których pozwalamy sobie na pewne refleksje. Ja pozwoliłam sobie z tej okazji na dość wyjątkowy post. Mimo że mój dzisiejszy wpis ma charakter bardziej filozoficzny niżeli językowy, cały czas pozostajemy w temacie języka francuskiego. Czemu ? Ponieważ Oskar i Pani Róża to dzieło francuskiego pisarza, które w oryginale zostało napisane oczywiście po francusku.

Zapraszam Was do zapoznania się z wybranymi przeze mnie cytatami pochodzącymi z książki do której wracam i która tak samo jak Mały Książę stanowi dla mnie niesamowitą wartość.
 
J'ai l'impression, mamie Rose, qu'on a inventé un autre hôpital que celui qui existe vraiment. On fait comme si on ne venait à l'hôpital que pour guérir. Alors qu'on y vient aussi pour mourir.
-Tu as raison Oscar. Et je crois qu'on fait la même erreur pour la vie. Nous oublions que la vie est fragile, friable, éphémère. Nous faisons tous semblant d'être immortel.


Mam wrażenie ciociu Różo, że wynaleziono inny szpital niż ten który istnieje naprawdę. Jest tak jakby przychodziło się do szpitala tylko po to aby się wyleczyć. Podczas gdy przychodzi się tutaj również po to żeby umrzeć. Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jakbyśmy byli nieśmiertelni
 

J'ai essayé d'expliqué à mes parents que la vie c'est un drôle de cadeau. Au départ, on le surestime, ce cadeau: on croit avoir reçu la vie éternelle. Après, on le sous-estime, on le trouve pourri, trop court, on serait presque près à le jeter. Enfin, on se rend compte que ce n'était pas un cadeau, mais juste un prêt. Alors on essaie de le mériter.

Próbowałem wytłumaczyć moim rodzicom że życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć.
 

Mmie Rose:
Réfléchis, Oscar. De quoi te sens-tu le plus proche? D'un Dieu qui n'éprouve rien ou d'un Dieu qui souffre?
Oscar: De celui qui souffre évidement. Mais si j'étais lui, si j'étais Dieu, si, comme, lui, j'avais les moyens, j'aurai évité de souffrir.
Mmie Rose: Justement. Il y a souffrance et souffrance.
Regarde mieux son visage. Observe. Est-ce qu'il a l'air de souffrir?
Oscar: Non, c'est curieux il n'a pas l'air d'avoir mal.
Mmie Rose: Voilà. Il faut distinguer 2 peines, mon petit Oscar, la souffrance physique on la subit. La souffrance morale on la choisit.


Pani Róża: Zastanów się, Oskarze. Który z nich wydaje ci się bliższy?
Bóg, który nic nie czuje, czy Bóg, który cierpi?
Oskar: Ten, który cierpi, oczywiście. Ale gdybym był nim, gdybym był Bogiem, gdybym miał takie możliwości jak on, uniknąłbym cierpienia.
Pani Róża: Nikt nie może uniknąć cierpienia. Ani Bóg, ani ty. Ani twoi rodzice, ani ja.
Oskar: No, dobrze. Ale dlaczego cierpimy?
Pani Róża: Właśnie. Jest cierpienie i cierpienie. Popatrz uważnie na jego twarz. Przyjrzyj mu się. Widać po nim, że cierpi?
Oskar: Nie. To ciekawe. W ogóle po nim nie widać.
Pani Róża: Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe. Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.



Oscar: Je ne comprends pas.
Mmie Rose: Si on t'enfonce des clous dans les poignets ou les pieds, tu ne peux pas faire autrement que d'avoir mal. Tu subis. En revanche, à l'idée de mourir, tu n'es pas obligé d'avoir mal. Tu ne sais pas ce que c'est. Ça dépend donc de toi.

Oskar: Nie rozumiem
Pani Róża: Jeśli wbijają ci gwoździe w nadgarstki i stopy, nie masz innego wyjścia, musisz odczuwać ból. Znosisz go. Natomiast myśl o śmierci nie musi powodować bólu. Nie wiesz, czym jest. Wszystko zależy od ciebie

 
Si je m'intéresse à ce que pensent les cons, je n'aurai plus de temps pour ce que pensent les gens intelligents.
Jeżeli będę zajmował się tym, co myślą głupcy, nie będę miał czasu na to, o czym myślą ludzie inteligentni
 
Les questions les plus intéressantes restent des questions. Elles enveloppent un mystère. A chaque réponse, on doit joindre un "peut-être". Il n'y a que les questions sans intérêt qui ont une réponse définitive.
 
Najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać „być może”. Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi.

 

Des pensées que tu ne dis pas, ce sont des pensées qui pèsent, qui s'incrustent, qui t'alourdissent, qui t'immobilisent, qui prennent la place des idées neuves et qui te pourrissent. Tu vas devenir une décharge à vieilles pensées qui puent si tu ne parles pas.

Myśli, których się nie zdradza, ciążą nam, zagnieżdżają się, paraliżują nas, nie dopuszczają nowych i w końcu zaczynają gnić. Staniesz się składem starych śmierdzących myśli, jeśli ich nie wypowiesz.
 
Il n'y a qu'une seule solution à la vie, c'est vivre.
Jest tylko jedno rozwiązanie na życie, to po prostu żyć.

Oskara i Panią Różę w oryginale byłam gotowa przeczytać 2 lata temu. Wtedy kupiłam wydanie specjalne wraz z zamieszczonym z tyłu wywiadem z autorem i opisem książki. Warto było nauczyć się francuskiego, choćby dlatego żeby móc przeczytać tak wartościową pozycję w wersji oryginalnej :)


Oto dodatkowe cytaty z wywiadu którego udzielił
Éric-Emmanuel Schmitt:

Avec le cadeau de la vie, nous est donné le cadeau de la mort. Indissociable. Ce n'est pas la longueur d'une vie qui fait sa valeur mais sa qualité.

Wraz z prezentem jakim jest życie otrzymujemy w pakiecie także śmierć. Nieodłącznie. To nie długość życia czyni życie wartościowym, ale jego jakość.
 
Notre vie. Quel est son sens ? son but ? sa raison d'être ? son issue ? Personnellement, je pense que nous ne le saurons jamais. Et que nous devons l'accepter. Accepter que ce mystère reste un mystère, nous résoudre à ignorer, perdre l'illusion du savoir, admettre l'incompréhensible, le dépassement. Cultiver cette humilité.

Nasze życie. Jaki jest jego sens ? Cel ? Sens istnienia ? Osobiście uważam że tego nigdy się nie dowiemy. I musimy to zaakceptować. Zaakceptować to że tajemnica pozostaje tajemnicą, zdecydować się to zignorować, wyzbyć się iluzji, przyznać że śmierć jest niezrozumiała, że nas przerasta. Należy trwać w tej pokorze.
 
Croire c'est donner du crédit à une hypothèse, pas posséder la vérité.

Wierzyć to znaczy zaufać postawionej hipotezie, a nie znać prawdę.
 
Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy

Pokrewne posty:

Le Petit Prince
Père-Lachaise i moje refleksje
Niezwykła wartość filmu pt. Le fabuleux destin d'Amélie Poulain

Źródło obrazków: Internet

środa, 19 marca 2014

Mes plus belles citations (4) - Le Petit Prince


Dessine-moi un mouton !
Narysuj mi baranka !

Dziś środa, kolejny marcowy dzień, środek tygodnia. Dla większości ludzi to dzień nie wyróżniający się niczym szczególnym, który tak jak inne dni wkrótce dobiegnie końca.

I w ten jakże niepozorny i niczym nie wyróżniający się dzisiejszy dzień pragnę przedstawić książkę, która wyróżnia się zdecydowanie. Być może dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji jej poznać, dzisiejsza środa stanie się bardziej wyjątkowa, a tych żyjących w ciągłym pośpiechu skłoni do zatrzymania się choćby na chwilę i pewnych refleksji.


To, co udało mi się zgromadzić z kolekcji Małego Księcia

Pierwszy raz po Małego Księcia sięgnęłam w piątej klasie szkoły podstawowej, z czystego obowiązku szkolnego. Nie muszę jednak mówić, iż wtedy nie zrobiła na mnie zbyt wielkiego wrażenia. Niewątpliwie dzieci potrafią patrzeć na nią dosłownie, nie zagłębiając się w treść, lubią oglądać obrazki. Dorośli zaś, boją się zwracać uwagę na Małego Księcia z obawy o posądzenie ich o tak zwany infantylizm wtórny. Niestety wynika to tylko z ich niewiedzy i nieznajomości tematyki utworu. Myślę, że sam fakt przetłumaczenia Le Petit Prince na 270 języków i dialektów o książce mówi wiele.

Celem dzisiejszego postu nie jest streszczanie Wam książki Mały Książe, jednak przedstawienie tego co w niej najpiękniejsze, a mianowicie cytatów. Ci, którzy odwiedzają mojego bloga regularnie, wiedzą, że cytaty z natury lubię, szczególnie te, które mają jakąś wartości. A te które zaraz przedstawię, niewątpliwie mają. Inspiracją do utworzenia dzisiejszego wpisu, był mój zakup Małego Księcia w oryginale i jego analiza w ostatnim czasie. Wszystkim tym, którzy znają język francuski polecam lekturę właśnie w języku oryginalnym -  francuskim, ponieważ można zapamiętać kilka bardzo ciekawych słówek (une hermine, bâiller, une épine, une proie, le cambouis, louange, grincheux etc.), nie mówiąc już o innych korzyściach z czytania książek w językach obcych.


 On ne voit bien qu’avec le coeur.
L’essentiel est invisible pour les yeux. 
Dobrze widzi się tylko sercem, to co najważniejsze jest niewidzialne dla oczu.
 
Les hommes n'ont plus le temps de rien connaître. Ils achètent des choses toutes faites chez les marchands.
Mais comme il n'existe point de marchands d'amis, les hommes n'ont plus d'amis.
Toutes les grandes personnes ont d’abord été des enfants, mais peu d’entre elles s’en souviennent
Ludzie nie mają już czasu żeby cokolwiek poznawać. Kupują wszystkie zrobione rzeczy u handlarzy. Ale kiedy nie istnieje punkt handlarzy, w którym sprzedają przyjaciół, ludzie ich nie mają. Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale mało kto o tym pamięta.
 
On n’est jamais content là où on est.
Nigdy nie jest się zadowolonym z tego gdzie się jest.
 

Tu es responsable de ce que tu as apprivoisé.
Jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś.
 
Le langage est source de malentendus.
Mowa/Język jest źródłem nieporozumień

 
On risque de pleurer un peu si l’on s’est laissé apprivoiser.
Istnieje ryzyko płaczu, gdy dasz się oswoić.
 
Les yeux sont aveugles. Il faut chercher avec le coeur.
Oczy są ślepe. Trzeba szukać sercem.
 
Tu sais... quand on est tellement triste on aime les couchers de soleil.
Wiesz... Kiedy jest się naprawdę smutnym, kocha się zachody słońca.

 
On est seul aussi chez les hommes
Wśród ludzi jest się także samotnym.

le coeur - serce
apprivoiser - oswajać
un malentendu - nieporozumienie
responsable - odpowiedzialny
aveugle - ślepy
le coucher du soleil - zachód słońca
 
Wszystkich zainteresowanych i zainspirowanych dzisiejszym wpisem zapraszam do zapoznania się z LE PETIT PRINCE version originale

A dla tych, którzy chcą poćwiczyć rozumienie ze słuchu, polecam bajkę Mały Książę, której odcinki możemy znaleźć na kanale YouTube !

 

 Źródło obrazków: Internet

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Książki do gramatyki francuskiej

Gramatyka francuska zawsze ciekawiła i w języku interesowała mnie najbardziej. Żeby mówić po francusku należy ją znać, żeby mówić dobrze należy ją ćwiczyć.
I z tego względu w dniu dzisiejszym chcę przedstawić Wam moje ulubione książki do gramatyki, z których korzystam przez cały czas i które bardzo lubię.


 
Wydawnictwo CLE INTERNATIONAL
jedyne i ulubione
 
 
BELLEVILLE 1 & 2 - METHODE DE FRANçAIS
 
Rozpoczynając naukę języka francuskiego, przez pierwszy rok korzystałam z podręcznika Belleville 1 z wydawnictwa Cle International. Mimo poziomu podstawowego, już na tym etapie podręcznik był bardzo wymagający. Każdy temat zawierał gramatykę, trochę słownictwa, tematy krótkich konwersacji, a także elementy kulturowe dotyczące samej Francji.


Drugi rok to oczywiście kontynuacja, czyli Belleville 2 odpowiadający poziomowi A2, jednak jeżeli ktoś chciałby w pełni go wykorzystać i wypisać wszystkie słówka tam występujące to jego słownictwo osiągnęło by poziom co najmniej jeden stopień wyższy. Niesamowicie dużo słówek, dobrze wyjaśniona gramatyka oraz teksty dotyczące życia codziennego.


*Korzystałam także z podręcznika produkowanego przez wydawnictwo Hachette (Le Noveau Taxi), jednak niestety swoim poziomem nie dorównuje wydawnictwu Cle International, które jest zdecydowanie bardziej wymagające.

Wszystkie książki, o których piszę są na poziomie intermédiaire (mój obecny poziom), jednak są one dostępne oczywiście od poziomu początkującego do tego najbardziej zaawansowanego !
 
Grammaire 450 nouveaux exercices


Książka z której korzystam bardzo często, bardzo ją lubię ze względu na przejrzyste ćwiczenia. Oczywiście jest ona podzielona na poszczególne zagadnienia gramatyczne, biorąc pod uwagę nazwę od razu można się domyślić, że ćwiczeń jest naprawdę dużo. Co ważne, książka zawiera odpowiedzi, więc można bez problemu sprawdzić się samemu :) (w przeciwieństwie do innej gramatyki tego wydawnictwa->Grammaire Progressive). Pozycja naprawdę godna polecenia !

Grammaire expliquée du français + Exercices 
 
 To książki, które zakupiłam będąc we Francji, i muszę przyznać, że tego zakupu nie żałowałam ani przez chwilę! Pierwsza pozycja - Grammaire expliquee du français to książka, która wyjaśnia nam gramatykę francuską w języku francuskim. Nie ukrywam, jest to obecnie moja ulubiona książka (muszę się przyznać- często czytam ją przed snem jako lekturę obowiązkową :), bo naprawdę jest interesująca !!) Zagadnienia są bardzo dobrze wyjaśnione, na marginesie podane są wyjątki, ciekawostki, przykłady użycia i różnego rodzaju wyrażenia. Oczywiście język dostosowany jest do poziomu, w moim przypadku jest to jeszcze  niveau intermédiaire.
Do kompletu najlepiej zakupić ćwiczenia, które są fajnym uzupełnieniem praktycznym. Najpierw czytamy jak danym problem wygląda w teorii, a potem, poprzez ćwiczenia przechodzimy do praktyki. Ta pozycja również zawiera odpowiedzi do ćwiczeń.
 
 
Od razu powiem, nie jestem zwolenniczką książek Grammaire progressive du français , z tego względu, iż uważam, że jest tam więcej pustego miejsca niż ćwiczeń. Dodatkowo, odpowiedzi należy kupować do tej serii osobno więc jest to dodatkowe utrudnienie.
 
Repetytorium gramatyczne
 
 
Jeżeli ktoś woli wyjaśnienie gramatyki po polsku, polecam Repetytorium gramatyczne z wydawnictwa PWN. Osobiście nie korzystam z niego często, bo mając porównanie do książek francuskojęzycznych odnoszę wrażenie, że nie przerażają one tak bardzo ogromem materiału do opanowania. Repetytorium niestety ma to do siebie, że jest tutaj naprawdę dużo zagadnień i czasem może nas to trochę zniechęcić. Książka jest użyteczna, ja natomiast wolę pozycje, które wymieniłam powyżej- łatwiej jest mi przyswoić gramatykę, kiedy czytam ją od razu w języku francuskim.
 
A może Wy znacie książki godne polecenia z których korzystacie ? Czekam na Wasze opinie ! :)
 
Źródło obrazków: Internet

wtorek, 13 sierpnia 2013

Les beaux jours

 
 
Les beaux jours (tłumacząc na język polski - Piękne Dni) to kolejny film, który miałam okazję obejrzeć we francuskim kinie podczas mojego pobytu w Strasbourgu. W związku z tym, że jest w dalszym ciągu obecny na ekranach francuskich kin, dzisiaj krótka recenzja tej produkcji.
 
Opis filmu
 
 
Główna bohaterka, Caroline (Fanny Ardant), jest dojrzałą 60-letnią kobietą. Ma kochającego męża Philippa (Patrick Chesnais), dzieci i wnuki.
W związku z dużą ilością wolnego czasu, bierze udział w zajęciach, organizowanych specjalnie dla ludzi przebywających na emeryturze, którzy chcą w kreatywny sposób spożytkować czas. Nieoczekiwanie, podczas zajęć komputerowych poznaje przystojnego 40-letniego mężczyznę o imieniu Julien (Laurent Lafitte). Caroline zdaje sobie sprawę z różnicy wieku, z początku zastanawia ją zainteresowanie tak młodego mężczyzny jej osobą. Jednak z biegiem czasu coraz bardziej angażuje się w romans, chcąc na nowo doświadczyć miłości i przeżyć coś wyjątkowego.
 
Powieść
 
Sam film oparty jest na powieści Fanny Chesnel pod tytułem Une jeune fille aux cheveux blancs (Tłumacząc tytuł: Młoda dziewczyna o białych włosach)
 
 
Moje wrażenia i ocena filmu
 
 
Podobnych historii do tej było wiele. Czy to w kinie czy w literaturze czy też w prawdziwym życiu. Miłość pomimo różnicy wieku, przelotny romans, fabuła wydaje się dosyć przewidywalna. W tym przypadku było inaczej, dlatego też film Les beaux jours ma w sobie coś oryginalnego. Nie jest kolejną, banalną historią. Zdecydowanie wzbudza pewne emocje. Momentami skłania do przemyśleń. Uroku dodaje mu piękny morski krajobraz na tle którego rozgrywa się akcja. Cała historia kończy się w nieoczekiwany przez widza sposób.
Sam film, może nie jest arcydziełem, ale warto go obejrzeć. Mimo, że czasem może wydawać się monotonny, trzyma widza w niepewności co do zakończenia.
Jeżeli chodzi o trudność języka, dialogi mogą być chwilami trudne do zrozumienia, jednak całość ogląda się dość dobrze.
 
Moja ocena to mocne 7/10
 
 
Zwiastun:
 

czwartek, 1 sierpnia 2013

Joséphine i jej fascynujące życie :)

Skoro było już o języku codziennym i o muzyce, czas sprawdzić tym razem co ciekawego we francuskim kinie. Post ten poświęcę jednej, konkretnej komedii, obecnie bardzo popularnej we Francji, a to za sprawą serii pewnych komiksów.
 
Pierwsza część komiksu Joséphine
 
Kim jest Joséphine ?
 
Joséphine jest 30-letnią kobietą, która nie ma męża, nie ma dzieci, ale za to posiada swojego ukochanego kota. Ze względu na swoją dość nieproporcjonalną figurę (bardzo szerokie biodra i wąską talię) oraz słabość do zakupów (niekoniecznie przemyślanych) staje się obiektem zainteresowania i nierzadko niemiłych komentarzy. W nieco trudnej sytuacji życiowej wcale nie pomagają jej rodzice, a tym bardziej siostra, która potrafi pouczać ją na każdym kroku. Na szczęście Joséphine może liczyć na swoich przyjaciół - Rose i Cyril, którzy wspierają ją w trudnych chwilach i starają się tolerować jej szalone pomysły. Joséphine w życiu brakuje właściwie tylko jednego - wymarzonego mężczyzny, z którym będzie mogła spędzać upalne wieczory, romantyczne weekendy i...robić zakupy ! Tymczasem w oczekiwaniu na miłość swojego życia Joséphine lubi spędzać czas płacząc na filmach o miłości.
 
Komiks
 
Twórczynią serii komiksów o zabawnej Joséphine jest Pénélope Bagieu. Pierwszy komiks powstał już w 2008 roku, jednak na popularności zyskał dopiero niedawno ze względu na film, o tym samym tytule, który powstał na jego podstawie.
 
Części komiksów:

Joséphine, 2008r.
Même pas mal, 2009r.
Joséphine change de camp,2010r.
 
Jedna z historyjek zawarta w komiksie :
 
Joséphine n'a pas l'esprit de compétition
 

 
 
Film
Premiera filmu odbyła się 19 lipca. W rolę Joséphine wciela się Marilou Berry, znana głównie z takich filmów jak Vilaine, Popatrz na mnie (Comme une image), za które otrzymała nominacje do Cezara czy też Szczęśliwe Dni (Nos jours heureux).
 
Będąc we Francji, miałam okazję zobaczyć film Joséphine w kinie. Ogląda się go bardzo przyjemnie, a mnie samej, historia spodobała się do tego stopnia, że już na drugi dzień byłam posiadaczką pierwszej części komiksu i od tamtej pory jestem jego wielką fanką !
 
 
ZWIASTUN FILMU :
 
 
Źródło obrazków : Internet

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Le Petit Nicolas

 

Na blogu już wcześniej wspominałam o różnego rodzaju wyliczankach czy też piosenkach dla dzieci, które znacznie ułatwiają nam naukę języka. Dzisiaj temat pokrewny, bo będzie o bajkach, a właściwie o jednej, konkretnej i mojej ulubionej :) 

 
Na początku było kilka historyjek...
 
 
René Goscinny, autor książek o Mikołajku, nie od razu wydał książkę. Sukces małego Nicolas zaczął się od publikowania historyjek w magazynie Sud-Ouest Dimanche. To właśnie wtedy, w 1959r. opowiadania zostały zauważone i wywołały zainteresowanie czytelników, rok później zostały zebrane w książkę, która podzielona była na wiele rozdziałów, z których każdy opowiadał inną historię. Była to opowieść o małym chłopcu, tytułowym Mikołajku, który żyje we Francji w latach 50.XX wieku. Na co dzień chodzi do szkoły i wraz ze swoimi kolegami posiada mnóstwo energii do zabawy, nie brak mu też ciekawych i często zabawnych pomysłów. Równolegle seria była publikowana na łamach czasopisma Pilote
 
Należy dodać, że równie ważną postacią w tworzeniu książki był Jean-Jacques Sempé, który jest autorem ilustracji.
 
Oczywiście książki o Mikołajku serdecznie polecam, język jest tu adekwatny do języka małego chłopca, bowiem to właśnie Mikołajek w książce jest narratorem. Seria jest bardzo przyjemna do czytania, ze względu na dość łatwy i nieskomplikowany język.
 
Sama posiadam jedne z opowiadań pod tytułem Les surprises du Petit Nicolas.
Okładkę zamieszczam poniżej.
 
 
 
 
Mikołajek w formie bajki
 
 
Przygody Mikołajka  we Francji  można zobaczyć w formie bajki. To właśnie ta forma zainteresowała mnie najbardziej ze względu na bardzo przyjemne postacie i całkiem prosty język. Odcinki w wersji oryginalnej można zobaczyć na YouTube, każdy trwa około 12 minut.
 
Poniżej zamieszczam tekst piosenki, która rozpoczyna każdy odcinek.
 

 
 
Chouette! Me voilà!
Tous à l'enfance!
Le p'tit Nicolas
Quitte la classe

Je suis l'enfant
De vos enfances
Ou bien l'enfance
De vos mémoires
Poussière de craie
Et carte de France
Boules de papier
Sur tableau noir

Chouette! Me voilà!
Tous à l'enfance !
Le p'tit Nicolas
Quitte la classe
Chouette! Me voilà!
Tous à l'enfance!
 
 
A oto mój ulubiony :
 
 
 
 
Źródło wszystkich obrazków: internet

środa, 29 maja 2013

Odmiany czasowników-pomoce naukowe


 
 
 
Osobiście uważam, że każdy kto podjął naukę języka francuskiego musi zaopatrzyć się w książkę czasowników francuskich z pełnymi odmianami. Takowe są bardzo przydatne, z tyłu zawierają spis wszystkich czasowników, każdy z nich ma swój numer i jest przyporządkowany do swojej grupy, dzięki czemu nie ma problemu ze znalezieniem szukanej odmiany.Kilka postów temu przedstawiłam podstawowe informacje na temat czasowników, z tego względu dzisiaj co nieco o książkach, które warto mieć oraz o stronach z których warto korzystać :)




BESCHERELLE. LA CONJUGAISON POUR TOUS.

Bescherelle, czyli obiekt pożądania wszystkich frankofonów, a przede wszystkim frankofilów :)  To chyba najpopularniejsza ksiażka spośród wszystkich istniejących na rynku. Przedstawia odmiany czasowników i zawiera ich kompletny spis. Oprócz tego opisuje reguły odmiany  i uzgadniania czasowników. Utrudnieniem dla początkujących może być brak tłumaczeń na język polski, więc znaczeń czasowników trzeba szukać po prostu w słowniku. Z drugiej strony, można uznać to za zaletę- od początku oswajamy się z językiem. Osobiście w moich okazałych zbiorach książek do gramatyki francuskiej nie posiadam Bescherella, prawdopodobnie przy okazji zakupię go to kolekcji :)




Druga pozycja książkowa to "Czasowniki francuskie z pełnymi odmianami" wydawnictwa Buchmann. Tę książkę posiadam i szczerze polecam ! Posiada indeks wszystkich czasowników razem z tłumaczeniami. Nie ukrywam, wersja bardzo wygodna, bo polska :)


Oczywiście, to nie koniec książek tego typu, jest ich bardzo wiele, jednak o tych dwóch chciałam wspomnieć i polecić. Myślę, że godne polecenia jest także wydawnictwo LAROUSSE ( produkuje świetne słowniki !)

  
STRONY INTERNETOWE
 


Jeżeli chodzi o strony internetowe to miejsce pierwsze zajmuje Le Conjugueur na stronie Le Figaro, to strona sprawdzona, gdzie po wpisaniu czasownika wyświetla się nam cała jego odmiana we wszystkich możliwych czasach i trybach. Link do strony TUTAJ 


Druga strona, bardzo przydatna, to strona Le Nouvel Observateur. Nazwa oczywiście bardzo znana, tym którzy orientują się we francuskiej prasie, otóż jest to francuski tygodnik, chyba jeden z popularniejszych we Francji. Tutaj w zakładce 'Education' wybieramy 'Conjugaison' i możemy cieszyć się gotowymi odmianami :) Link do strony znajdziecie TUTAJ

O odmianie podstawowych czasowników i nie tylko poczytamy też na  TEJ stronie.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Que vive le livre !

La source:l'internet


Aujourd'hui, c'est la journée mondiale du livre!


La date a pour objectif de promouvoir la lecture à  travers le monde et encourager les jeunes, à découvrir le plaisir de la lecture. 

La fête ( instituée en 1995 ) est organisée sous l’égide de l’Unesco (l'Organisation des Nations Unies pour l'Education, la Science et la Culture).

À l'occasion de la journée du livre, je vous propose deux sites:



La source: l'internet