Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strasbourg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Strasbourg. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 sierpnia 2013

Alzackie bociany

Wizerunek bociana w regionie Alzacji jest wszechobecny. Pojawia się na budynkach sklepów, tradycyjnych winach, a przede wszystkim w budkach z pamiątkami. Maskotki, breloczki, kubki, pocztówki - bocian jest niezaprzeczalnym symbolem tego regionu.
 
 
Dlaczego akurat bocian ?
 
No właśnie, tego próbowałam dowiedzieć się od mieszkańców Strasbourga, mówiąc szczerze nawet oni sami do końca tego nie wiedzą :)
Legend istnieje wiele, jednak wszystkie mówią o tym samym: bocian jest symbolem szczęścia, otóż to właśnie on przynosił dzieci rodzicom spodziewającym się dziecka. No tak, brzmi to znajomo, bo przecież w Polsce także opowiada się małym dzieciom tego typu historie. Przejdźmy zatem do jednej z alzackich legend.
 
Otóż w podziemiach Katedry Notre Dame znajdowało się jezioro. W nim przebywał elf, które wyjadał dusze nowonarodzonych dzieci. Ponadto czyhały na nie także złe duchy, a jedyną ucieczką dla noworodków mogły być wieże katedry. Na szczycie czekał bocian, który ratował dzieci i zanosił je do rodzin spodziewających się potomstwa. Rodzice oczekiwali bociana i na parapecie okna, zostawiali mu różnego rodzaju słodycze.
 
Cigogne, cigogne, ma chère
apporte moi un petit frère
Cigogne, cigogne, ma très chère
apporte-moi une petite soeur
 
Bocianie, bocianie, mój drogi
przynieś mi małego braciszka
Bocianie, bocianie mój bardzo drogi
przynieś mi małą siostrzczkę
 
I tak oto, bociany stały się częścią alzackiego krajobrazu. Do dnia dzisiejszego region przeznacza spore sumy na ich utrzymanie, a same bociany można zobaczyć z bliska na przykład w Mini Zoo w strasbourskim parku Orangerie.
 
Oto zdjęcia zrobione przeze mnie podczas spaceru po parku:

 
 

 

środa, 7 sierpnia 2013

Smaki Alzacji - Tarte flambée

Powodów dla których nie chciałam wyjeżdżać z Francji było wiele. Pierwszym powodem był język francuski, drugim Francuzi mówiący tym językiem a trzecim była... kuchnia ! Tak moi drodzy, mimo, że we Francji można przytyć sto kilo,  kto potrafi odmówić sobie croissanta z czekoladą, moelleux au chocolat czy pysznego zapiekanego sera Camembert ?
 
Generalnie rzecz biorąc Francja to Francja i typowych przysmaków francuskich można spróbować na całym jej obszarze. Jednak, warto powiedzieć, że każdy z 22 regionów posiada dania w których się specjalizuje. Tak też było w Alzacji, która na tle wszystkich regionów swoją kuchnią odznacza się szczególnie.

"We Francji je się dobrze, a w Niemczech dużo."
Tradycyjna Tarte flambée, najlepiej smakuje z piwem
Kuchnia Alzacka jest szczególna. Ze względu na jej francusko-niemieckie wpływy, odziedziczyła po trochę z każdego z dwóch państw. Mówi się że pyszny smak potraw pochodzi z kuchni Francuskiej, natomiast ich wielkość z kuchni Niemieckiej. Niektórzy twierdzą, że jest podobna do kuchni śląskiej, ze względu na swoją obfitość i wielkość porcji. Faktycznie, trzeba przyznać, że dania te są zazwyczaj niezwykle pożywne, a same porcje dość duże. 
 
Tarte flambée, jako danie typowo alzackie
 
Słynna alzacka Tarte flambée zyskała wielu fanów, ze względu na swoją formę i proste składniki. Tak naprawdę jest ona typowo wiejskim daniem, a składniki tarty tradycyjnej (podstawowej) to cebula, ser, boczek i śmietana.
Znana również pod alzacką nazwą Flammekueche , co oznacza 'pieczona w ogniu'.  Faktycznie nazwa nie jest przypadkowa, bo kiedy przyjrzymy się brzegom tarty, są one zazwyczaj przypalone.
 
 
Co ciekawe...
 
Warto także podkreślić, że ciasto tarty jest ciastem chlebowym. Z tym wiąże się pewna historia.
Otóż, w czasach gdy chleb pieczono w domu, tarta służyła do wykrywania temperatury pieca. Do wypieku chleba piec nie mógł być zbyt gorący, dlatego jego nagrzanie sprawdzano poprzez obserwację brzegów tarty. 
 
Rodzaje Tarte flambée

Pod względem składników każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Wybór zazwyczaj jest duży, szczególnie w miejscach które specjalizują się w tej potrawie. Istnieją jednak te, które w Menu widoczne są najczęściej. Są to kolejno:

Traditionelle -boczek +cebula
Champignon- tradycyjna+cebula+pieczarki
Gratinée- tradycyjna+ser gruyère
Au Munster - tradycyjna + ser Munster
*Aux pommes - tarta na słodko, z jabłkami, śmietaną lub białym serem
 


Dodatkowo
 
1. Tarte flambée, ze względu na swój słony smak najlepiej smakuje z piwem
 
2. Podawana jest tradycyjne na drewnianych deskach.
 
 3. Istnieją restauracje, które specjalizują się w Tarte flambée. Tam często istnieje możliwość zamówienia całej serii tego przysmaku. Wtedy kelner serwuje nam tarty począwszy od tradycyjnej kończąc na tarcie z niemal wszystkimi składnikami.
 
Trochę słownictwa
 
flambé(e) - płonący
un lardon - boczek
des oignons - cebule
des chmpignons - grzyby
des pommes - jabłka
un fromage blanc - biały ser
gratiné(e) - zapiekany/a


Tarte flambé aux champignons

sobota, 3 sierpnia 2013

Strasbourg i moje pierwsze wrażenia

Przez ostatnie tygodnie oprócz doświadczenia związanego z językiem udało mi się także nabyć wiedzę na tematu niezwykle ciekawego i bogatego kulturowo regionu Francji jakim jest Alzacja. Niektórzy mówią, że jest to najmniej francuski region Francji. Inni kojarzą jego stolicę- Strasbourg z Niemcami nie wiedząc nawet, że jest to miasto francuskie. Faktycznie, region ten przechodził z rąk do rąk przez długi czas, aby wreszcie w 1944 roku stać się częścią Francji.


 
 
 
Czy aby na pewno tylko język francuski?

Jedna z ulic Strasbourga w dzielnicy miasta o nazwie Petite France
 
Przed przyjazdem do Strasbourga zastanawiałam się czy Alzacja to region w którym faktycznie używa się tylko języka francuskiego. Ku mojemu zadowoleniu, mimo, iż część ta znajduje się tuż przy granicy niemieckiej, ani razu nie usłyszałam tutaj języka niemieckiego (oczywiście oprócz niemieckich turystów). Warto natomiast powiedzieć, że język urzędowy to język francuski, a oprócz niego jest nim także dialekt alemański. Podobno to właśnie on często mylony jest z językiem niemieckim, lecz sam w sobie posiada także wiele z języka francuskiego, stanowi zatem mieszankę dwóch języków. Podobno bez znajomości jego słownictwa i gramatyki ani Francuzi ani Niemcy nie są w stanie go zrozumieć, za wyjątkiem pojedynczych słów. Do ochrony gwary alzackiej przykłada się dużą wagę. W tym języku powstają książki, muzyka czy spektakle, można się go uczyć także w szkole.
 
Ulice Strasbourga posiadają 2 nazwy - francuską oraz alzacką
 
 
500 km ścieżek rowerowych, samochód,
autobus i ... tramwaj !
 


Strasbourg na początku trochę mnie przerażał. Trudno było przyzwyczaić się do tak wielu środków transportu, które funkcjonowały w mieście. Tramwaj, samochód, autobus i do tego jeszcze rowerzysta, który posiadał więcej praw od pieszego. Można by powiedzieć, że w godzinach szczytu pomiędzy godziną 16 a 17 poruszanie się po mieście wymagało dużej koncentracji i skupienia, aby przypadkiem nie wejść pod samochód lub też nie zderzyć się z rowerzystą jadącym w niezidentyfikowanym kierunku. Nie wspomnę oczywiście o sygnalizacji świetlnej- śpieszącym się mieszkańcom Strasbourga nie straszne jest przechodzenie przez ulicę na czerwonym świetle, ale z biegiem czasu również dla każdego turysty staje się to normą :) 
Homme de Fer, Strasbourg

Mimo licznych środków transportu i tłumu w godzinach szczytu, tak naprawdę Strasbourg nie jest dużym miastem. Już po kilku dniach łatwo się tu odnaleźć. Zabytkowe śródmieście Strasbourga- Grande île, to po prostu wyspa otoczona ze wszystkich stron kanałami. Centrum jest zatem bardzo ścisłe, a w razie wątpliwości, co do jego lokalizacji, drogę wskazuje monumentalna Katedra Notre Dame w sercu miasta.  Kiedy pierwszego dnia, nieco zagubiona, chodziłam po mieście z mapą, zaczepił mnie bardzo miły Pan-Francuz mówiąc, że kiedy nie wiem gdzie jestem, najprostszym rozwiązaniem na odnalezienie się w Strasbourgu jest podążanie za szynami tramwajowymi lub po prostu za tramwajem, ponieważ w ten sposób i tak prędzej czy później kiedyś dojdę do głównego przystanku tramwajowego o nazwie Homme de Fer. Faktycznie, nie był to taki zły pomysł :)